logo
ISSN 0137-2971, e-ISSN 2449-951X

Od długiego czasu eksperci z dziedziny BIM zastanawiają się, jak zoptymalizować modele BIM, aby były bardziej przydatne dla Facility Management i nie lądowały w „szufladzie” po przekazaniu budynku do użytkowania. Powstają standardy nazewnictwa oraz przekazywania danych, które mają ułatwić współpracę. Jednak przedstawiciele z branży Facility Management ciągle słyszą powiedzcie nam, czego potrzebujecie, abyśmy mogli to przygotować. I to stwierdzenie powinno dać nam do myślenia. Czy na pewno przygotowanie wytycznych i opisywanie procesów jest dziś realizowane przez odpowiednie osoby? Czy nie wykonujemy pracy, która pomaga tylko wybranym podmiotom?

Bardzo często mówi się, że:
● „BIM jest narzędziem, które w zdecydowany sposób pomoże i ułatwi pracę firmom z obszaru Facility Management (FM)”;
● „etap eksploatacji budynku jest ważny, gdyż to właśnie z nim wiąże się ok. 80% wszystkich kosztów związanych z inwestycją, przy 20% poświęconych na planowanie i budowę”;
● „każdy 1$ wydany na etapie planowania przekłada się na 20$ na etapie budowy oraz 60$ na etapie eksploatacji”.

Wynika z tego, że BIM ma wiele wspólnego z etapem eksploatacji, dlaczego więc mamy tak mało obiektów zrealizowanych w tym systemie?

Na potrzeby artykułu doprecyzujemy, że Facility Management (FM), która zajmuje się zarządzaniem zarówno nieruchomością, jak i udogodnieniami dla jej użytkowników, odpowiada za część techniczną i estetyczną, zarządza zużyciem energii oraz efektywnością ekonomiczną nieruchomości. W związku z tym, że BIM to proces zarządzania informacją, a eksperci i firmy z branży FM potrafią już w bardzo profesjonalny sposób zarządzać informacją o nieruchomości, to dlaczego nie można połączyć tych praktyk? Odpowiedź jest prosta – procesy te nie są kompatybilne, ponadto realizują cele podmiotów o całkiem innych strategiach. 

Branża Facility Management ukierunkowana jest przede wszystkim na eksploatację budynku, zarządzanie nim w taki sposób, aby zostały dostarczone oczekiwane parametry pozwalające na realizację zadań danego budynku, np. komfort pracy w budynkach biurowych. Niemal każdy ekspert z branży FM spotkał się z powtarzającymi się problemami wynikającymi z braku informacji lub dokumentacji z etapu projektowania i budowy, rozbieżnościami stanu zastanego z zaprojektowanym, czy też brakiem możliwości zapewnienia odpowiednich paramentów z powodu błędów projektowych. Dziś, gdy słyszy się, że BIM zawiera w sobie wszystkie niezbędne informacje, firmy FM oczekują otrzymania tej bazy. Niestety rzeczywistość jest inna.

inż. Maciej Wiśniewski, Loredo RES
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj więcej (PDF) >>

 

Materiały Budowlane 9/2019, strona 74-76 (spis treści >>)